środa, 27 stycznia 2010

Footprints #13



„Footprints” to seria mixtape'ów poświęconych muzyce jazzowej lat 60., 70 i 80., zapoczątkowana przez dj'a Mentalcuta i Icka. Od 2005 roku ukazało się aż trzynaście odsłon projektu, za które odpowiedzialne były takie postacie jak Daniel Drumz (wtedy jeszcze jako Dj Taśmy), wrocławski duet producencko-dj'ski - Przaśnik czy Ment wraz z dj'em DBT, którzy swój set poświęcili najważniejszym postaciom muzyki soulowej. Dwa dni temu swoją premierę miała najnowsza pozycja serii. Autorem „Footprints #13” jest kielecki turntablista, członek grupy Displace Image Crew, czyli Master's Voice. Jeżeli jesteście ciekawi jak udało mu się skompilować utwory m.in. John'a Coltrane'a, Louis'a Armstronga czy Dave'a Brubecka zapraszam do pobrania i sprawdzenia tego, ponad półgodzinnego, mixtape'u.

DOWNLOAD

Traclista:
1. Milt Jackson Orchestra – Namesake (Fontana, ?)
2. John Coltrane – Countdown (Atlantic, 1976)
3. Wes Montgomery – Scarborough Fair (Mfp, ?)
4. Young Holt Unlimited – How Insensitive (Kent, 1986)
5. George Shearing and the Montgomery Brothers – Love For Sale (Fontana, ?)
6. Terry Gibbs Dream Band – Day In, Day Out (Contemporary Records, 1990)
7. Charlie Scott – The Lady is a Tramp (Avenue, 1971)
8. The Dave Brubeck Quartet – Georgia On My Mind (Fontana, 1959)
9. Louis Armstrong and Duke Ellington – Azalea (Allegro Records, 1966)
10. Johnny Griffin and Eddie “Lockjaw” Davis – Tickle Toe (Fontana, ?)
11. Bob Layzell Band – Basie’s Jump (Avenue, 1971)


Ps. Za okładkę 13. odsłony serii odpowiedzialny jest Mr. Jayes, któremu zdecydowanie należą się za to propsy.

Ps 2. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o „śladach stóp na piasku” lub zaznajomić się z poprzednimi częściami musicie koniecznie odwiedzić stronę

niedziela, 24 stycznia 2010

niedziela, 17 stycznia 2010

Gil Scott Heron - "I'm New here"



Tak się składa, że ten klip w ostatnich dniach trafił na strony moich trzech ulubionych polskich blogów. Uznałem, że jeżeli nie śledzicie ich tak często jak ja, to warto Wam zaprezentować owe dzieło na soul-tales. "Me And The Devil" to singiel promujący zbliżający się wielkimi krokami nowy materiał mistrza - Gil'a Scott'a Heron'a, o nazwie "I'm New Here". Jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie produkcji ma ujrzeć swiatlo dzienne 9 lutego. Jeżeli nie czujecie się specjalistami w dziedzinie "Twórczość Gil'a Scott'a Herona" koniecznie zapoznajcie się z tym artykułem.

PS1. Ukłon w stronę Sebola za "Massive respects for Gil Scott-Heron".
PS2. Krótka przerwa za nami ale mam nadzieję, że ferie będą sprzyjały nowościom na blogu.

środa, 6 stycznia 2010

Muhsinah - Always.

Na "Always" trafiłem słuchając ostatniej audycji Benji'ego B w BBC Extra 1. Singiel pochodzący z płyty "The Oscillations: Triangle" to drugi kawałek autorstwa Muhsinah, który miałem przyjemność sprawdzić, po świetnym "Lost My Fuse" wyprodukowanym przez samego Flying Lotusa. Najwyraźniej czas nadrobić zaległości co i Wam polecam jeżeli jesteście na tym samym etapie znajomości twórczości tej wokalistki.

Muhsinah // "Always" (HD) - The Oscillations:Triangle from Rock Slinger Incorporated on Vimeo.

niedziela, 3 stycznia 2010

Kollage volume o1




         Wydaje mi się, że wielu słuchaczy czarnych brzmień w Polsce od kilku dobrych lat żywi się nadzieją, że w końcu znajdzie się materiał wnoszący do naszej muzyki wiele świeżości i oryginalności. Moją propozycją, na spełnienie ich oczekiwań jest projekt „Kollage volume 01”, który w ostatnim roku zrobił na mnie największe wrażenie. Do jego powstania, w głównej mierze przyczynili się częstochowski producent Kixnare, a także raper Koun i szwajcarska wokalistka Gloria Lama.
         Jeżeli stęskniliście się, za produkcjami znanymi z „Najebawszy” czy pozycji „Class of 90's” i czekaliście na kolejne trueschoolowe, podziemne wydawnictwo czeka Was nie lada rozczarowanie. Kixnare zdecydowanie szuka nowych rozwiązań. Na Kollage widoczne są inspiracje muzyką jazzową, soulową czy też elektroniczną. Z jednej strony połamane, z drugiej jednak niesamowicie klimatyczne bity stanowią świetne podłoże dla rapu Kouna i wokali Glorii. Muszę przyznać, że choć nie miałem wcześniej do czynienia z ich twórczością, obie te postacie zrobiły na mnie duże wrażenie. Tak niebanalne teksty jak i świetny śpiew partnerów Kix'a zasługują na duże pochwały i wyróżnienie. Błędem byłoby nie wymienienie w tym momencie takich tytułów jak „Your love is my love” i „Powrót”, które zrobiły na mnie największe wrażenie jeżeli chodzi o ich umiejętności. Szczególnią uwagę proponuję zwrócić na pierwszy z wymienionych utworów, będący coverem znanego wszystkim przeboju Whitney Huston, którego interpretacja może być zaskoczeniem dla wielu z Was. Swoją cegiełkę do efektu finalnego dołożyli też goście. Spisał się Numer Raz, spisali się także wykonawcy z zagranicy, angielski wokalista Russel Tate czy Self Says, na co dzień mieszkający w Detroit. Szkoda, że zabrakło Smarki Smarka, znanego ze współpracy z Kixnare'm, który nie wyrobił się czasowo z dograniem swojej zwrotki.
         Jak mogliście przeczytać na tej stronie wcześniej, moim zdaniem „Kollage volume 01” to najlepsza płyta roku, za którą byli odpowiedzialni polscy muzycy. Biorąc pod uwagę moje ostatnie fascynacje muzyczne ta fuzja rapu, soulu i elektroniki wprost musiała okazać się moim faworytem w wyścigu o to miano. Mam nadzieję, że rok 2010 przyniesie nam kolejne, tak dobre produkcje na rodzimej scenie.

środa, 30 grudnia 2009



Najbardziej oczekiwany projekt 2010.

Najlepsza polska płyta roku.


Póki co obszernych podsumowań na blogu nie będzie, może uda się coś zebrać w całość w połowie stycznia. Mimo to, jako, że mamy przedostatni dzień 2009, chciałbym się podzielić z Wami swoim zdaniem na temat polskiej płyty roku.. Wybranie jej było, wbrew pozorom, nie łatwym zadaniem. W koszyku, w którym znajdowały się propozycje tych najważniejszych dla mnie albumów mogliśmy znaleźć tytuły takie jak:

Mes - "Zamach na przeciętność"
Tetris - Dwuznacznie
Ostr - O.C.B
Numer Raz - "Ludzie, Maszyny, Słowa"
Ortega Cartel - "Lavorama"
Malpa - "Kilka numerów o czymś"
Wena & Rasmentalism - "Duże Rzeczy"
Kixnare, Koun, Gloria Lama, Russel Tate, Numer Raz, Self Says - Kollage Volume 01 (nie wiem kto jest tu gościem oprócz Kixnare'a i Koun'a)

Kto okazał się najlepszy?

i niech ten cover mówi sam za siebie :)

Ps. Bliżej pierwszego, noworocznego weekendu możecie spodziewać się recenzji najnowszego projektu Kixnare'a, a zarazem zwycięzcy mojego osobistego „plebiscytu” :)